środa, 28 sierpnia 2013

Co tam? Gdzie tam?

Znowu tak długo nie pisałem. Nie chciało mi się. Miałem jedną gotową notkę miesiąc temu, czekała tylko na opublikowanie, ale stwierdziłem, że jest zbyt... intymna, żeby móc ją dodać.

Wszystko jest nie tak, jak ma być. Ciągłe kłótnie, niedopowiedzenia, przemilczenia, pretensje, kłótnie, niedopowiedzenia...

Ile można żyć w ciągłym strachu przed tym czy powiedzenie czegoś przez przypadek nie wywoła kolejnej kłótni?

Nie chce mi się już siedzieć w domu. Chcę wrócić na studia, przemęczać się, wracać późno do domu i do rana przygotowywać się do zajęć, czytać kolejne stosy książek.

Został mi ostatni tydzień wakacji, za chwilę zaczynam praktyki. Może wreszcie odzyskam chęci do czegokolwiek.




PS Mój blog przekroczył już 2000 wyświetleń, nie wiedziałem, że tak szybko to zleci.

3 komentarze:

  1. wstyd się przyznać, ale powoli i ja za studiami tęsknić zaczynam... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumiem, co czujesz. Wierzę, że jest to tylko stan przejściowy. Wszystko się ułoży, musi! Nie ma innej opcji. Zawsze sobie powtarzam, iż nic w życiu nie dzieje się bez powodu, wszystko ma nas czegoś nauczyć.

    Tęsknisz za studiami, a ja się ich obawiam. Totalnie nie wiem, czego mam się spodziewać. Liczę na to, iż będzie to wspaniały czas w moim życiu i wszystko się pomyślnie ułoży.

    Powodzenia na praktykach, panie nauczycielu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też zawsze tęsknię za studiami. W tym roku jest nieco inaczej, ale to głównie dlatego, że na wakacje nie wracałem do domu.

    OdpowiedzUsuń