poniedziałek, 9 września 2013

Grzybobranie

Pierwszy dzień praktyk za mną.

Co dziwne, większość nauczycieli z podstawówki jeszcze mnie pamięta.
- Wiosenny, co ty tutaj robisz?
- Wiosenny, a grasz jeszcze?
- Wiosenny, ty chodziłeś do tej klasy?
- Wiosenny...
I tak przez cały dzień...

Motywem przewodnim dzisiejszego dnia jest... grzybobranie. Wiedziałem, że będę się nudził, bo nauczycielka ma trzy klasy piąte. I w każdej była dziś analiza fragmentu o grzybobraniu z Pana Tadeusza. Na szczęście nauczycielka nie pisze sztywnych konspektów (chyba nawet nie pisze w ogóle), jak nam to każą na studiach, dzięki czemu każda z tych lekcji była zupełnie inna i tylko dlatego nie umarłem w ostatniej ławce.

Dzieci, jak to dzieci, są głośne, przeszkadzają, mało mówią na temat, a najchętniej się śmieją. Może już w tym tygodniu przyjdzie mi się z nimi zmierzyć. Zobaczymy. :D

2 komentarze:

  1. Konspekty? Konspekty lekcji? Hmmm... a co to jest? ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybacz za komentarz ale się tylko uśmiechnę ;-) i to nie złośliwie!

      Usuń