wtorek, 10 września 2013

Tak się dzieci uczą

Powiedzcie mi, drodzy blogowi nauczyciele, cóż ma począć biedny praktykant, który właśnie skończył sprawdzać kartkówki, z których wyszło mu 16 ocen niedostatecznych, a jutro ma prowadzić lekcję z tą klasą tak, żeby go nie zjedli?

Wczoraj wieczorem, idąc do jednego z wielu marketów w mojej mieścinie (mamy Tesco, dwie Biedronki, Netto, Lidla...), widziałem kilku młodych chłopców. Mieli może po 15-16 lat i byli tak charakterystyczni, że wiem, skąd dokładnie byli (trzeba przyjechać do mieściny, wtedy dowie się wszystkiego :P). Było ich czworo. Dwoje z nich, gdy tylko znalazło się w trochę ciemniejszej okolicy, takiej ścieżce na skróty do sklepu, od razu chwyciło się za ręce, a potem objęło i przebyło całą drogę do sklepu. Pozazdrościłem.

3 komentarze:

  1. Dlaczego mają go zjeść, skoro - jak widać - to on ich pożarł, całe 16 porcji? :-)
    Albo dzieci kompletnie nie zrozumiały materiału, albo kompletnie olały nauczenie się materiału. Tertium [raczej ;-)] non datur.

    OdpowiedzUsuń
  2. 16? tylko?:P to i tak jest dobrze :D ciesz się, że później nie Ty będziesz się tłumaczył, dlaczego dzieci mają jedynki, tylko biedna pani/pan nauczyciel, który zostanie tam po Twoich praktykach :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja uważam, że to co w polskiej szkole się dzieje, tzn. cały system nauczyciel-uczeń, nauczyciel-oświata, nauczyciel i uczeń - społeczeństwo, jest zatrważające. Pytanie tylko dlaczego nam w Polsce nie udaje się zapanować nad systemem?

    16 ocen niedostatecznych - kiedyś usłyszałem, że to porażka nauczyciela. I może się pomylę to pisząc, ale przyznam temu rację.

    Przepraszam jeśli dobiłem...

    OdpowiedzUsuń