wtorek, 11 marca 2014

Anioł

Siedzę w swoim pokoju. W tle leci spokojna muzyka, a ja czytam kolejny tom "Pieśni lodu i ognia".
W pokoju obok siedzą rodzice, rozmawiają, oglądają telewizję. Zwykły dzień. Rozlega się dzwonek do drzwi. Ale kto to może być? Nikogo się nie spodziewamy. Otwieram drzwi, a tam tłum ludzi! Moja ciotka chrzestna (z którą nie widziałem się 10 lat), brat taty (którego równie tyle nie widziałem), wujek, drugi wujek (syn ciotki chrzestnej i wujka) i kolejny wujek wraz ze swoją dziewczyną, a z tą dziewczyną jeszcze... Anioł. Tak, właśnie ten Anioł. który także prowadzi bloga. What the fuck? O co chodzi? Okazało się, że rodzina chce zacieśniać więzi, odbudować relacje. No dobra, ale skąd się tu wziął Anioł? Przecież nie należy do rodziny. Ano wziął się stąd, że dziewczyna wujka jest jego kuzynką/przyjaciółką/kimś  z rodziny, a nas jeszcze nie zna, więc czas się poznać.

Ja wiedziałem, że Anioł to właśnie ten Anioł, ale Anioł nie wiedział, że ja to ja. Gęba mi się cieszyła, a od uśmiechania się i przyjmowania zalotnych poz bolały mnie mięśnie twarzy. Anioł też tylko na mnie patrzył się i uśmiechał. W ogóle nie interesowało mnie, co się dzieję z rodziną, ważne, że był tu Anioł,  z którym wymienialiśmy spojrzenia i uśmiechy. No dobra, dłużej tak być nie mogło. Poszedłem po telefon, wszedłem na pewien portal na "F" i wysłałem jedną wiadomość o treści ":D". Anioł od razu dostał powiadomienie i podniósł wzrok znad telefonu i spojrzał na mnie. Oznajmiliśmy wszystkim, że musimy wyjść, no i wyszliśmy...

A ja się obudziłem.

Od razu po wstaniu z łóżka stwierdziłem, że bardzo długo mnie tu nie było. Choć stwierdzam to zawsze, gdy piszę nową notkę. Ale czytam wszystkie Wasze blogi codziennie, choć żadnego nie komentuję. Mimo że się nie ujawniam, jestem.
Może teraz będę częściej. :)


Miłego dnia. :*

3 komentarze:

  1. eee, a już na serio zacząłem wierzyć w Wasze przypadkowe spotkanie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze, że chociaż znać dałeś że żyjesz jeszcze Flossy!

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja od dziś obiecuję czytać Twój blog ;)

    Pozdrawiam :]

    OdpowiedzUsuń