sobota, 15 marca 2014

Co się komu wydaje

Czasami wydaje mi się, że już pogodziłem się ze stratą faceta, z którym byłem 3 i pół roku. Czasami staram się o nim nie myśleć. Czasami wiem, że to już nie wróci, że już nigdy nie będzie ze mną siedział, że już nigdy nie spędzimy razem wakacji, że już nigdy nie zjemy z naszymi rodzicami obiadu, że już nigdy u mnie nie zamieszka. Czasami wydaje mi się, że już nigdy mnie nie pocałuje, że już nigdy mnie nie przytuli, że już nigdy nie dotknę jego klaty.

Czasami wydaje mi się, że nikt inny nie będzie się z nim spotykał, że nikt inny nie będzie spędzał z nim czasu, że nikt inny nie wyjedzie z nim na wakacje, że nikt inny nie zje z jego rodzicami obiadu, że nie zamieszka u nikogo innego. Czasami wydaje mi się, że nie pocałuje nikogo innego, że nikogo innego nie przytuli, że nikt inny nie dotknie jego klaty.

Ale czasami zdarzają się takie dni jak dziś, kiedy wiem, że być może teraz jest z kimś innym na imprezie, że z kimś innym spędza czas, że właśnie planuje wspólne wakacje lub właśnie rozbiera się, żeby wejść do czyjegoś łóżka. Taki dzień jest straszny. Najgorszym ze wszystkich możliwych. Siedzę sam w pokoju, nie mam ochoty na rozmowę, na jedzenie, na telefony, na gry. Nawet na książki i muzykę nie mam ochoty.

Nie potrafię zapomnieć, choć tak bardzo się staram. Czy kiedykolwiek zdołam jeszcze kogoś pokochać? Czy zdołam komuś zaufać? Czy odważę się przedstawić wszystkie sekrety, rodzinne problemy? Wątpię. On wiedział wszystko i chcę, żeby nadal tu był. Zawsze. Ale nie będzie. A ja nie potrafię dalej żyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz