poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Bez tytułu

Bez tytułu.
Ostatnio wszystko jest bez tytułu.
Moje małe postanowienie głosi, że odstawiam komputer. Przynajmniej do końca czerwca. Będę go włączać tylko po to, żeby pisać licencjat (który już powinien być napisany), drukować notatki, oglądać Glee i Grę o tron. Koniec z bezsensownym siedzeniem w różnych dziwnych zaułkach internetu.

Poza tym bardzo mi na czymś zależy. Ale nie wiem, jak się za to zabrać. Już kilka razy próbowałem i nic nie wyszło. Nie wiem, jak się za to zabrać, bo wiem, jaka będzie reakcja, a mnie trudno wymyślić coś, co spowoduje inną reakcję. Wiem, jaka będzie, bo czytam, widzę, obserwuję, podglądam.

No właśnie, od czasu, gdy odstawiłem komputer, znów dużo czytam. Ciągle czytam.
I dużo słucham. Tylko że to słuchanie prawie przyprawia mnie o łzy.



Edit: I błagam, niech mnie ktoś stąd weźmie, coś pokaże, coś da, coś powie, coś zaoferuje, coś obieca. Albo nie. Niech ktoś po prostu będzie.

5 komentarzy:

  1. z obietnicami to trzeba ostrożnie, więc lepiej nic obiecywać przynajmniej ja nie będę :P jedyne co, to jakbyś kiedyś miał chęć pogadać, to z chęcią wysłucham :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Będę go włączać tylko po to, żeby pisać licencjat (...), drukować notatki, oglądać Glee i Grę o tron."
    Chwileczkę! A gdzie tu jest pisanie bloga?? Same notki się nie napiszą, więc proszę nie przeginać z tą ascezą. ;-)
    Sansio ma rację - uważaj z obietnicami i ofertami, wszak "słowicze wdzięki w mężczyzny głosie, a w sercu lisie zamiary!" :-D
    Nie poddawaj się smutkom FF'ku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cóż mam pisać? Mój blog nudny jak flaki z olejem, dziwne, że jeszcze tu zaglądacie. :P

      Usuń
    2. Zapominasz o opcji, że przy naszym (OK, z paroma wyjątkami...) życiu Twój blog może się wydawać urozmaicony i pikantny jak ogniste chili. ;-P

      Usuń
    3. No dobra, przyznać trzeba że się blogowo lenisz i warto by Cię pogonić do pisania zachęcającym kopniakiem w sempiternę. :-)

      Usuń