czwartek, 1 maja 2014

Chyba źle mnie zrozumiałeś

Wspólnie spędzony cały dzień, wspólnie spędzona (grzecznie) noc, wspólnie spędzony poranek. W międzyczasie dwie butelki wina, kilkanaście minut patrzenia sobie głęboko w oczy, kilka speszonych uśmiechów, głaskanie się po głowie, nieśmiałe przytulanie i łaskotanie.

Słowa na pożegnanie:
"Chyba źle mnie zrozumiałeś. Nie chciałem, żeby to przytulenie było czymś więcej niż tylko przytuleniem. Nie interpretuj tego źle. Bo nie było niczym więcej, prawda?"

Nie, nie było. W ogóle niczym.
Bo mnie to tylko zawsze wszystko może się wydawać.


Poza tym biegam. Poza tym chudnę, choć niby nie mam z czego.
Poza tym wszystko źle rozumiem.
Poza tym przestaję lubić facetów. 


6 komentarzy:

  1. to pewnie wszystko wina, wina ;)

    ps. cudowne !!! "chyba, źle mnie zrozumiałeś"


    hope

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio stwierdziłem, że bycie gejem jest przereklamowane ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a było kiedykolwiek fajne? ;>

    hope

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że było. Kiedyś było. :)

      Usuń
  4. nie no! muszę spytać! bo nie zasnę... ;)
    kiedy?

    OdpowiedzUsuń