piątek, 18 lipca 2014

Życie po obronie

Od 10 dni mogę już mówić oficjalnie, że jestem polonistą. Obrona poszła świetnie, pracę recenzent i promotor ocenili świetnie, jestem więc licencjatem. I co? I właściwie chyba nic.

Dziwnie się czuję, mając wakacje. Przyzwyczaiłem się do ciągłego życia w biegu, goniących mnie ciągle terminów. Teraz nie robię nic. Leżę całe dnie w łóżku, czytam tony książek, na które wreszcie mam czas. I już mi się nudzi.

I zniknąłem  z ulubionego przez wszystkich portalu.Nie mogę patrzeć na ciągle te same mordy. Potrzebuję odpoczynku.

4 komentarze:

  1. Gratulacje, Szanowny Licencjacie!
    Udanego wypoczynku, samych przyjemnych lektur!

    I wygnania z siebie tego lenia, który sprawia że na blogu brak wpisów! ;-P

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję! to teraz odpoczywaj, zasłużyłeś sobie! :)

    OdpowiedzUsuń