sobota, 6 czerwca 2015

Czego chcesz?

Mówisz, że masz dosyć spotykania się w knajpach, restauracjach, kawiarniach, parkach, bo chciałbyś mnie wreszcie przytulić, dlatego zapraszasz mnie do siebie. Proponujesz termin, który mi nie pasuje, chociaż dobrze wiesz, że nie będzie mi pasował, bo wiesz, co tego dnia robię. Mówisz, że umówimy się później, dokładnie określasz dzień, w którym podasz mi datę, a ja mówię, że wtedy będę czekał, więc na pewno się spotkamy.

Rozmawiasz ze mną dalej, spotykamy się znów na mieście, bo tak nam akurat pasowało.

Odpowiadasz tylko na wybrane przez siebie wiadomości. Tylko na te, na które jest Ci wygodnie odpowiedzieć, przez co jestem coraz bardziej sfrustrowany. Mówisz, że nie masz teraz czasu, masz jakieś kłopoty. Chwalisz się, że idziesz ze znajomymi na piwo nad Wartę. Potem nie odpowiadasz w ogóle na żadne wiadomości. Milczysz. To i ja milczę, nie będę się przecież narzucał, wszystko jest jasne.

Odzywasz się po trzech dniach. Po trzech dniach ciszy nagle postanawiasz się odezwać i pytasz, co u mnie słychać.
Nie, nie powiem Ci, że czekałem, aż zaprosisz mnie do siebie, że zaprosisz mnie gdziekolwiek, bylebym mógł spędzić z Tobą czas. Nie powiem, że dni, przez które milczałeś, były właśnie tymi dniami, w które mogłem do Ciebie przyjechać. Nie powiem, że się martwiłem Twoimi kłopotami i tęskniłem za jakimś kontaktem. Powiem, że u mnie wszystko dobrze, że świetnie sobie radzę.

Wtedy co robisz? Zapraszasz mnie, mówisz, że chciałbyś spotkać. Tym razem ja mówię, że nie mogę, że w najbliższym czasie nie mam nawet minuty na złapanie oddechu, a Ty się obrażasz.

Obrażasz się za to, że po trzech dniach milczenia ja nie mam dla Ciebie czasu.

Nie wiem, czego chcesz. Chcesz się spotykać? Nie chcesz? Chcesz ze mną być? Nie chcesz?
Nie wiem, czego chcesz. 

2 komentarze:

  1. Też to przerabiałem. Sama radocha. :-((((

    OdpowiedzUsuń
  2. rety, pamiętam, że nie znosiłem tego uczucia, jak pisałem do kogoś, na kim mi zależało, a ten ktoś odpisywał po kilku dniach lub po tygodniu...

    OdpowiedzUsuń