sobota, 5 września 2015

Rekompensata

Ogłaszam wszem i wobec, że już nie jesteś cipą - brzmiał komunikat K. Co prawda, to on pierwszy mnie przytulił, ale to ja go pocałowałem!
Teraz będziemy mogli spotkać się dopiero po środzie, bo K. wyjechał. Do tego samego miejsca, w którym ja byłem w poniedziałek. Tyle że ja jechałem tam w celach rozrywkowych, a K. pojechał w celach naukowych. To był chyba najbardziej spontaniczny wyjazd w moim życiu. Kupiłem bilet dla siebie i przyjaciółki, a dwa dni później byliśmy na miejscu. Cztery godziny w jedną stronę, a na miejscu podróż statkiem, zwiedzanie miasta, kąpiel w morzu, ryba z frytkami, zachód słońca przy piwie na plaży i kolejna czterogodzinna podróż. Potem czekanie o 2 w nocy na kolejny autobus nocny, bo poprzedni uciekł przed nosem. I 30 godzin na nogach, bez snu. Odsypiałem przez dwa dni.

Skoro pierwsze bariery z K. przełamane, teraz może być tylko lepiej.
Chcę więcej!
Trzymajcie kciuki.

EDIT: Zapomniałem dodać, że jestem na praktykach w liceum. To ostatnie praktyki w moim życiu!

3 komentarze: