sobota, 31 października 2015

Anuluj

Samotność człowieka polega na tym, że ten zaczyna sobie wmawiać, że nie ma czasu na nowe znajomości, żeby stłumić w sobie jednak ich bardzo silną potrzebę. Chociaż tak naprawdę, mimo ogromu obowiązków, bardzo chętnie by ten czas wygospodarował. Wmawia sobie taki człowiek, że nie chce randek, nie chce pić herbaty i jeść szarlotki, nie chce iść do kina i nie chce iść do teatru. Nie chce się przytulać, nie chce przypadkowo dotykać rąk na spacerze w parku, ani też nie chce nieśmiało się przytulić na pożegnanie.
W ten sposób wynagradza sobie czas stracony na portalach randkowych wśród idiotów. No, nie wszyscy są idiotami. Zazwyczaj mieszkają wtedy na drugim końcu Polski. Albo mają 17 lat, a z dziećmi to niekoniecznie chciałoby się przedsięwziąć coś poważnego.

Idiotą nie jest też z pewnością człowiek, który właśnie skończył prawo. Przez tydzień dzwonił codziennie, wysyłał zdjęcia, opisywał szczegółowo swój dzień, nazywał potencjalnym chłopakiem, marzył o potencjalnych wspólnych sytuacjach, opisywał potencjalne wspólne życie. A potem przestał się odzywać. Nie do końca. Raz na trzy dni wysyła wiadomość, w której pyta, co u mnie słychać, choć wcześniej mówił, że bardzo sobie ceni regularny kontakt. Poproszony o jakieś określenie się odpowiada, że wątpi w to, że kiedyś znajdzie sobie kogoś na serio i dlatego ma problem. Super. Właśnie masz okazję kogoś poznać, komuś zaufać, poznać kogoś, kto też chce czegoś na poważnie. No ale nie, wolisz się wycofać, bo myślisz, że się nie uda. :)

Z rzeczy przyjemnych: w sobotę jadę do Warszawy. Wygłaszam referat na konferencji naukowej. Bilety kupione, referat jeszcze szlifuję. Będzie fajnie. Robi się poważnie.


PS Atlu, serdecznie dziękuję za nominację. Odpowiem na Twoje pytania, jak tylko znajdę chwilkę czasu.



1 komentarz:

  1. Z własnego doświadczenia: nie rezygnuj, nie poddawaj się, walcz o swoje szczęście. Nie ważne czy jest 50 czy 500km od Ciebie.

    OdpowiedzUsuń