poniedziałek, 29 lutego 2016

Co zrobisz?

Cześć Wiosenny,

zastanawiałeś się kiedyś, skąd się bierze Twój pech do facetów? Dlaczego kochasz następnego faceta, który Cię krzywdzi i przez którego nie jesteś szczęśliwy, lecz wręcz przeciwnie? Oczywiście, że się zastanawiałeś. Dobrze widzisz, że Biolog Cię oszukuje. Na Twoje poważne pytania udziela wymijających odpowiedzi, kłamie, mówi jedno, robi drugie, dużo przed Tobą ukrywa, choć Ty i tak znasz prawdę, bo sprawdziłeś. Bo za dużo stalkujesz. Jesteś naiwny, Wiosenny i trochę mi Ciebie żal. Nie dziw się więcej, że mężczyzna, który wydawał Ci się bardzo poważnym człowiekiem i który za miesiąc broni swój doktorat, tak naprawdę wciąż jest dzieciakiem i nie myśli o niczym poważnie. Chociaż mówi, że wszystko jest dla niego poważne, to zachowuje się jak gimnazjalista. Owszem, kocha Cię, przynajmniej tak mówi, ale kiedy widzi innego przystojnego faceta, jego nogi lub gdy ktoś po prostu znowu wysyła mu swoje nagie zdjęcia, to jakoś o Tobie zapomina. Ale gdzież! Mówi, że się tym brzydzi, bo myśli o Tobie poważnie, nie jest idiotą i jest lojalny. Ale Ty wiesz. A on nie wie, że wiesz. I co? I nic! Przecież nic z tym nie zrobisz, jak zawsze. Będziesz sobie tak marudził wewnątrz siebie, a na pytanie o to, dlaczego jesteś smutny, odpowiesz, że boli Cię głowa. Jak zawsze.
I będzie jak zawsze. Bo nic nie zrobisz. Chciałbyś, ale nie potrafisz. Przecież nie powiesz tego, co wiesz, bo Twoje stalkowanie się wyda. Żal mi Cię, Wiosenny, żal.

Z pozdrowieniami

5 komentarzy:

  1. Na przeciwległym biegunie postaw sobie sytuację, w której mówisz jutro biologowi:
    - cześć, jesteś jaki jesteś, nie chcę być z Tobą, spierdalaj.
    To jest ten stan, do którego dążysz? Czy zawsze do szczęścia jest potrzebna pełnia drugiej osoby, tzn. tak jakbyśmy kupili na targu niewolnika i kazali mu robić to co chcemy, bo jesteśmy panami sytuacji (w domyśle zajebiści) włącznie z zakochaniem się w nas i to takim szczerym, choć w głębi wiemy, że nie może być takie szczere, jeżeli jest aranżowane na siłę.
    To co? Jutro rozwód?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasze zachowanie(z punktu widzenia biologa) to kompozycja odruchów. Każdy odruch inicjuje jakiś bodziec, czyli zmiana w środowisku. Taką zmianą może być dla biologa inny facet, który jest dla niego źródłem bodźców. Takie jest nieuchronne prawo natury.
    Konkurencja w tym przypadku jest nieunikniona, a jej wgranej decyduje siła i atrakcyjność bodźca.
    Przykładem na to są walki jeleni, a nawet owadów jelonków rogaczy.
    Tak to wygląda w uproszczeniu, ale przedstawiam ci pewien model, który jak każdy model jest tylko modelem.
    Mr biolog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że u nas, w przeciwieństwie do zachowań stricto z przyrody (owe walki jeleni), jesteśmy w stanie przekazywać myśli za pomocą bogatego zasobu słów (u tych, którzy je mają) w kontekście związku przyczynowo-skutkowego. U jeleni proste: 1-wygrał, 0-przegrał, u ludzi czasami 0-wygrywa, co w przyrodzie raczej nie następuje z taką częstotliwością.

      Usuń
  3. Wiesz co zrób? Pogoń go. Bądź górą. Kiedyś wpadłem w takie samo błędne koło jak Ty. Praktycznie złapałem "za rękę", ale dalej uwierzyłem w kolejne kłamstwo. Bo bardzo chciałem uwierzyć. Bo chciałem być kochany. Z każdym kolejnym kłamstwem było coraz gorzej. I ta ciągła nadzieja. Im dłużej się to ciągnie tym gorzej.
    Dzisiaj żałuję, że wtedy nie kopnąłem go w dupę, chociaż mogłem. Na koniec jeszcze zaśmiał mi się w oczy jak frajerowi. Poczułem się przegrany. Nie popełnij mojego błędu. Doktorat nie świadczy o człowieku - ja podobnie myślałem, ale się baaardzo przeliczyłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właściwie popieram w pełni tę wypowiedź... choć nie jest to proste rozwiązanie, to jednak z czasem okazuje się, że to była najlepsza opcja...

      Usuń