środa, 23 grudnia 2015

Świąteczny prezent

Najlepszym świątecznym prezentem, jaki mogłem dostać w tym roku, jest ten:


- Wiosenny, czyli zostaniesz oficjalnie moim chłopakiem?
- Zostanę!

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Sytuacja dramatyczna

Akt I, scena 1

kurtyna podniesiona, Kobieta i Wiosenny spacerują, wchodzą z drzwi prawych, mży

Kobieta: Wiosenny, dlaczego wciąż nie masz chłopaka?
Wiosenny: Słucham?
K: No, dlaczego nie masz chłopaka?
W: Nie wiem, mnie nie pytaj.
K: Przecież jesteś najbardziej kochaną osobą, jaką znam. Czuły, opiekuńczy, poświęcasz sporo czasu, jak ci zależy, kontakt z tobą  świetny, można o wszystkim z tobą porozmawiać, wszyscy mogą na ciebie liczyć, nigdy nikogo nie zawiodłeś, pasztetem też nie jesteś, a nawet wręcz przeciwnie. Szczególnie ostatnio. Wszyscy widzą, że ćwiczysz, nie da się przejść obojętnie obok twojej sylwetki. Przecież... Dlaczego?
W: No, właśnie dlatego.
K: Ale że co?
W: No to.
K: Że jesteś za dobry?
W: Nie wiem, czy za dobry, po prostu nikt tego nie szuka.
K: Głupi jesteście. Znaczy nie ty.
W: Tego akurat mi nie musisz mówić. Może to akurat ja jestem głupi wśród nich?
K: Pogięło cię?
W: Może.
K: Puknij się w głowę. I znajdź kogoś, bo więdniesz.
W: O, patrz, tam idzie taki ładny pan. Może do niego podejdę i zapytam, czy chciałby zostać moim chłopakiem.
K: Skoro nie ma innego sposobu...

kurtyna nie opada, Kobieta i Wiosenny spacerują, wchodzą w drzwi lewe, mży