wtorek, 29 marca 2016

Wniosek

Halo? Świat? Czy można się wypisać? Składam wniosek o wypisanie ze świata.
Do mojego wniosku dołączam prośbę o możliwość uniknięcia wszystkich dupków. Żeby przestali kłamać, oszukiwać i żeby nie wiedli podwójnego życia. Żeby zarówno przy mnie i gdy nie ma mnie obok, to wciąż była ta sama osoba, a nie człowiek o dwóch twarzach. Czy tak się w ogóle da? Byłoby miło, ale cóż. Nie jest. Nigdy nie było. No dobra, przesadzam. Są momenty. Ale ile można tak momentach. Och, oczywiście. Na momentach można długo, czego jestem najlepszym przykładem.
O, do mojego wniosku dołączam jeszcze prośbę o siłę i odwagę. Odwagę do rozmawiania, mówienia tego, co mi się nie podoba, zamiast zwieszania głowy i milczenia ze smutną miną i oczywistego udawania, że nie dzieje się nic.
Chciałbym jeszcze nie być taką emocjonalną ciotą i nie myśleć o tym, że zrobię komuś przykrość, jeśli coś powiem, mimo że ktoś cały czas sprawia przykrość mi i to bez zastanowienia.
Byłoby fajnie, gdybym przestał ciągle narzekać i stał się wreszcie szczęśliwy i zadowolony. Dużo nie trzeba. Moje wymagania nie są aż takie duże. Są zwyczajne.
Halo? Świat? Da się? Proszę.

wtorek, 22 marca 2016

Gdańsk

Wiosenny Chłopiec ma już 24 lata! Jego urodziny, jak zawsze, były w pierwszy dzień wiosny, a więc wczoraj, ale wczoraj nie mógł opublikować postu, bo świętował. Biolog zorganizował urodziny we dwoje i zrobił świetną niespodziankę. To pierwsze urodziny, który przerwały złą passę (hehe). O facetach, którzy zostawiali Wiosennego co roku w jego urodziny, pisać już nie będę.

Widok z molo na plaży w Gdańsku Brzeźnie
Weekend spędzaliśmy z Biologiem w Gdańsku. W sobotę mieliśmy piękną pogodę! Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć, odbyliśmy spacer na plaży, byliśmy na pokładzie SS Sołdek, poznaliśmy tajemnice wnętrza żurawia, przepłynęliśmy promem, wspięliśmy się po 400 schodach wieży Bazyliki Mariackiej, posłuchaliśmy brzmienia organów, kolejką wybraliśmy się do Sopotu, by odpocząć na molo i przy okazji minąć kilku celebrytów. Było też dużo wyznań, dużo zapewnień, trochę obietnic i w ogóle fajnie.

Pod względem spędzonego czasu, odwiedzonych miejsc i wspólnych chwil, to był naprawdę bardzo dobrze spędzony weekend. Nie mogło być lepiej.



Ale przy okazji dowiedziałem się też wielu innych ciekawych rzeczy. Nie powinienem, ale nie mogłem się powstrzymać.

B(iolog): Wiesz, jaka jest moja fantazja?
R: No jaka?
B: Jebanie przez dwóch aktywów. Ja leżę na podłodze i po kolei dwóch mnie bierze, najpierw jeden, potem drugi, bez pytania.
R: Uu, no to fajnie, aż mi staje. Ale to trzeba mieć dwie zaufane osoby.
B: Noo. Co Ty na taką akcję? Ja pasywek, Ty jako aktyw i ktoś jeszcze?
R: no byłoby super
B: Marzy mi się jeszcze seks w pociągu, na samą myśl mi staje teraz
R: Jesteś w pociągu, działaj.
B: Ale to ciężko się zsynchronizować, zaraz będę w domu i Wiosenny mnie weźmie :P
R: haha, no to skorzystasz chociaż tyle

Człowiek o dwóch twarzach.

poniedziałek, 7 marca 2016

Odwiedziny

Na weekend przyjechał odwiedzić Biologa jego Długowłosy przyjaciel z Warszawy. Jeśli chcesz kogoś naprawdę poznać, poznaj jego przyjaciół, a dopiero wtedy dowiesz się, z kim masz do czynienia. I tak, dzięki Długowłosemu, poznałem kilka pikantnych historii. O, na przykład takie historie z sauny, o których nie miałem pojęcia. Co prawda Biolog opowiadał mi, że chodził do sauny, ale że był tam tylko kilka razy. Przy Długowłosym okazało się, że był całkiem częstym gościem sauny i to na dodatek działy się tam różne historie. W sobotę też mieliśmy iść na saunę, ale nie chciałem, więc poszliśmy tylko do aquaparku. Nie miałem ochoty na to, żeby patrzył na nas nagich. W sumie na niewiele się to zdało, bo w mieszkaniu i tak paradował prawie nago i w ogóle nie był tym skrępowany. Oczywiście przez cały czas nie odrywał ręki od telefonu, grindra, romka, fellow i jeszcze nie wiadomo, jakich innych portali. Podrywał nawet niektórych bloggerów. :P


A ja znów bawiłem się w złego człowieka i trochę poczytałem tego, czego nie powinienem nawet tykać.
I tak dowiedziałem się o prawie codziennych zabawach, o rozmowach o bardzo silnym podtekście seksualnym, o H., który według Biologa jest "mega seksiakiem" i koniecznie musi się z nim zobaczyć. I prawdopodobnie zobaczy w poniedziałek, bo teraz kombinuje, żeby wracać z domu we wtorek. Pewnie dowiem się o tym dopiero przy kolejnej takiej okazji.
Dowiedziałem się też o tym, że ciągle pisze ze swoim Byłym, którego w niedzielę chciał uniknąć, dlatego szliśmy po drugiej stronie centrum handlowego. Niestety, tak się stało, że nie było go w miejscu, w którym zwykle bywa i spotkaliśmy go w innym, co spowodowało zmieszanie Biologa. Nie rozumiem, dlaczego za wszelką cenę stara się ukryć przed Byłym, że się z kimś spotyka. I nie rozumiem, dlaczego chciał go zaprosić na kolację do jednej z najlepszych restauracji.

W ogóle, to nic nie rozumiem. Wszystko jest, jak zawsze. Kłamstwa, oszustwa, zatajanie. Zawsze ten sam schemat. I ciągłe zapewnianie o miłości, silnym uczuciu, idealnym dobraniu się. To tylko słowa, czynów, lojalności, szczerości brak.