piątek, 3 listopada 2017

W swoim więzieniu

Kiedyś wreszcie musi nastać ten moment. Na to, żeby się ocknąć. Żeby zdać sobie sprawę z tego, do czego się w swoim życiu doprowadziło. I dobrze o tym wiesz.

Przecież przez lata misternie budowałeś taki wizerunek, który stał się teraz koszmarem. Odsunąłeś się od znajomych, unikałeś życia towarzyskiego, zamknąłeś się w domu. Nawet pracujesz w domu. Dzikus w czterech ścianach. Więzienie.

Wdech, wydech. Wdech, wydech. Przecież nic się nie dzieje. Sam tego chciałeś.

Kiedy ostatnio czułeś coś więcej niż złość na samego siebie? Przecież mogło być inaczej. Mogło być lepiej. Mogło być szczęśliwie. A teraz masz to, co chciałeś. Samego siebie. Swój komputer. Seriale. Muzykę. Książki. I swoje cztery ściany.

Och, nagle rozumiesz, dlaczego wszyscy, których spotykałeś na swojej drodze, tak bardzo lubili wychodzić z domu, robić rzeczy, być gdzieś? Żyć? Ty tego nigdy nie chciałeś. Wolałeś kanapę. No to teraz ją masz. Tylko dla siebie. Na wyłączność. Przecież nikt się nie dosiądzie.

Jednak wciąż jesteś naiwny. Wciąż masz nadzieję, ale szybko zdajesz sobie sprawę z tego, że nikt nie wytrzyma. Zepsujesz wszystko jedną wiadomością. Jedną rozmową. Sobą.

Chciałeś, to masz. Cierp.

Zdziadziałeś, przytyłeś, zdziczałeś. Nawet nic Ci się nie chce.

Wdech, wydech. Wdech, wydech. Wdech, wydech...

5 komentarzy:

  1. Och, post o mnie! Aż się zarumieniłem z wyróżnienia!

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. haha, Aberfeldy, chciałbyś, niestety, notka ta opisuje też i moje życie w ostatnim czasie :D możemy założyć klub i spotykać się co jakiś czas i prześcigać się w tym, komu gorzej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież to byłaby czysta strata czasu - wszak to jasne że mnie. :-P

      Usuń
    2. Panowie, spokojnie. Dla każdego znajdzie się trochę miejsca na podium. ;)

      Usuń
    3. Na podium? Chyba na kanapie XD ...jakoś ten opis do wielu pasuje :D

      Usuń